niedziela, 14 maja 2017

Nie lubię poniedziałków #17

Kochani!

Z przyczyn technicznych wpis pojawia się z ogromnym opóźnieniem. Mam nadzieję, że nareszcie będę mieć na stałe dostęp do sieci  i nie tylko nadrobię moje ulubione blogi, ale też dokończę własne wpisy.

Dzisiaj królują zdjęcia. Zapraszam :)




 
Moja Pomocnica :)


Kiedy wróciłyśmy z miasta, czekała na mnie cudowna niespodzianka, a nawet dwie!

 
Elwirko! dziękuję! Zachwycam się każdą! Lew skradł moje serce!



 
Aniu! dziękuję! Sprawiłaś mi ogromną radość!

 
I nadszedł czas popołudniowych obowiązków.


 
Przywołujemy wiosnę!

 
I szukamy jej w ogródku :)

 
I w pracach artystycznych :)

 
Nie wierzę, że jutro zaczynamy kolejny tydzień maja! Dni uciekają stanowczo za szybko!
 
Do następnego!

6 komentarzy:

  1. Ach ta codzienność, tak szybko mija dzień za dniem. Tylko czasami przystajemy i się zastanawiamy, kiedy minął kolejny tydzień... Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Te zakładki są nieziemskie 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym lubiła taki poniedziałek w którym przyszłyby do mnie zakładki od Elwiry - są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. witaj Elwirko :) Też mam nadzieję, że będziesz miała stałe łacze brakuje mi Ciebie w sieci :) Przepiękny kolejny dzień z cyklu perfekcyjnego dnia :) Dziękuję Kochana za to wyróżnienie aż się zaczerwieniłam :) jest mi niezmiernie miło ale to zwykle Ty mnie zaskakiwałaś niespodziewankami więc odwet :) wszystkim się najbardziej podoba lew :) i superr bo mi też :) cudne te Twoje szkrabki słodkie :) Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam (nie) cierpliwie na kolejne wpisy :-) Sama w niedoczasie, dużo się u mnie dzieje, moje wpisy też czekają na opublikowanie. Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...