czwartek, 31 grudnia 2015

Szczęśliwego Nowego Roku!

Kochani,
 
Życzę Wam, aby Nowy Rok był Rokiem spełnienia pragnień Waszych serc!
Niech każdy dzień przynosi cudowne chwile i dobre wiadomości!
Niech każdego dnia spełniają się Wasze plany i marzenia!
Każdy dzień zapisujcie jako najcenniejsze wspomnienie.
Każdego dnia starajcie się być lepszymi, niż dnia poprzedniego.
 
To wszystko po to, by Nowy Rok uczynić jeszcze lepszym!
 
Wszystkiego dobrego!
 
 
 

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Nie lubię poniedziałków tydz.21.

Witam się poświątecznie!
 
Za nami cudowne dni! Rodzinne, pełne radości, uśmiechów i spacerów. Okraszone magicznymi wieczorami przy blasku choinki. Bez pospiechu, bez patrzenia w telefon czy laptop. Całkowicie offline. Zatrzymanie się w chwili, tu i teraz. Bez zbędnych słów wyjaśnienia. Nasz czas. Bezcenny.
 
Dzisiaj powrót do rzeczywistości. Chciałoby się napisać szarej rzeczywistości, ale panująca za oknem wiosna, nie pozwala na takie myślenie :)
 
 
 
Poranna kawa i szybki rzut okiem na listę zadań do wykonania - tak rozpoczął się ostatni poniedziałek tego roku. A punktów na liście uzbierało się całkiem sporo. W końcu za nami kilka dni całkowitego "nicnierobienia". Na rynku wydawniczym czy w blogosferze znajdziemy mnóstwo pozycji i artykułów traktujących o przygotowaniach do Świąt - a ja z chęcią poczytam jak ogarnąć ten poświąteczny rozgardiasz :)


 
Zosia od samego rana towarzyszyła Tacie :) Po śniadaniu wyruszyli do Urzędu Gminy i na zakupy. Zosieńka wie z kim trzymać w czasie takich wypadów - wróciła z nakręcaną kaczką :)
 
 
Po chwili kacza mama miała już całą kompanię zabawek. Zosia pilnowała swojego stada, a ja w tym czasie nastawiłam rosół. Pan Mąż tymczasem podocinał i pomalował listwy wykończeniowe do sypialni :)

 
Obiad się robił, Zosia zmieniła miejscówkę, a ja zabrałam się za prasowanie. Mega prasowanie.
 
 
W przerwie między trzecim a czwartym praniem położyliśmy z Mężem okleinę na parapet w sypialni. Kolejne zadanie z listy wykonane :)

 
Przed drzemką przeorganizowałam z Zosią półki w Jej pokoju. Od kilku dni mamy nowych mieszkańców :) Towarzyszą nam wszędzie  - przy śniadaniu i w kąpieli :)


 
W czasie drzemki Zosi zabrałam się za mrożenie rosołu i przerabianie piżamy Zojki. Każde jej spodnie trafiają na warsztat w celu zmienienia gumek.
 
 
Drugie danie gotowe. Łazienka sprzątnięta. Pranie wisi. Chwila dla mnie. Z przyjemnością wykreślam kolejne zadania z listy rzeczy do zrobienia.
 
 
Po obiedzie - z Panem Mężem - przykleiliśmy listwy w sypialni. Nareszcie niedoróbka przy tapecie nie straszy!

 
Wieczorne obowiązki przejął dzisiaj Tata Zosi - Mama miała wychodne :) Spotkałam się z koleżanką - umawiałyśmy się na to spotkanie od wakacji - ale najważniejsze, że udało się zobaczyć przed końcem roku :)
 
W domu byłam po 20. Zosia czekała na mnie i wcale nie miała ochoty na spanie :) Zasnęła chwilę przed 22. I ja - wraz z blaskiem świątecznych lampek - mówię Wam dobranoc :)
 
 
 
Do następnego!

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt!

Kochani!
 
 
Za chwilę narodzi się Maleńka Wielka Miłość. Niech czas się zatrzyma.
 
Niech te Święta przyniosą miłość, spokój, nadzieję i radość.
 
Niech będą czasem Rodziny. Bez pośpiechu, bez zbędnych słów, bez kłótni.
 
Niech blask choinki i Chrystusowa miłość otulą serce każdego z nas.
 
 
Zdrowych i Wesołych Świąt!

 

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Nie lubię poniedziałków tydz.20.

Witajcie!

 
Za nami przedostatni poniedziałek tego roku. Kolejny pracowity, ale nasz, prawdziwie rodzinny. Mąż jest już w domu, także w komplecie przywołujemy Ducha Świąt. A wołać trzeba głośno, bo na dworze wiosna:)
 
Poranna kawa, niespieszna i ciepła. Moja azalia znów kwitnie od jakiegoś czasu - co prawda pojedynczymi kwiatami, ale i tak cieszy oko :)
 



W sobotę kupiłam w Netto piękną ozdobę choinkową - nie widziałam ich wcześniej. Aktualna wyprzedażowa cena to 5 zł :)
 
W czasie, kiedy Pan Mąż załatwiał sprawunki, zabrałyśmy się z Zosią za gotowanie obiadu. Dzisiaj kuchnia wydała zalewajkę :) Oczywiście asysta Zosieńki - obowiązkowa.


 
 Pan Mąż położył Zosię na drzemkę, a ja zabrałam się za mycie okien. Ostatnie w tym roku :)

 
Dzisiaj dostaliśmy pierwszą świąteczną kartkę z życzeniami i z opłatkiem :) Dziękujemy!


Po obiedzie pojechaliśmy do miasta. Najpierw szybkie spożywcze zakupy, a potem udaliśmy się do kościoła. Po spowiedzi poszliśmy jeszcze na wieczorny spacer. Zosia wie z kim trzymać, by mieć najlepszą miejscówkę :)
 

 
Po powrocie do domu nastał czas zabawy. Ciastolina pochłonęła nie tylko najmłodszą z rodziny :)



Po kąpieli Zosia urzędowała z Tatą, a ja sprzątnęłam jej zabawki.



 
Tata oberwał balonem, także niezbędna była pomoc medyczna - Zosia ratowała swoimi plastrami :)
 

Kolacja i lektura :) Ostatnio ulubioną książką jest historia o Mikołaju i całej jego kompanii.


 
Wieczorny rytuał kładzenia od kilku dni należy do Męża. Ja w tym czasie ogarniam siebie, dom i biorę się za nadrabianie internetowych zaległości.

 
 Pewnie już jesteście w ferworze świątecznych przygotowań. Znajdzie w tym całym zabieganiu chwilę dla siebie. Tego życzę Wam z całego serca :) Dobrej nocy, Kochani!

piątek, 18 grudnia 2015

Panna zielona... Choinka w bieli i srebrze

Witajcie!
 
Choinka jest z nami już od tygodnia. Kolekcja ozdób, od niespełna ośmiu lat,  powiększa się z roku na rok. Nadal jest biało i srebrzyście, z ogromną ilością lampek. Zosia w tym roku ubierała ją z ogromnym zaangażowaniem. Każdego dnia sprawdza, czy anioły wiszą na swoich miejscach. Jelonkom i ptaszkom przynosi pierniki, a kiedy tylko migocą światełka liczy je :)
 
 
Część kryształowych ozdób wykonałam sama - z pozostałości świeczników czy pojedynczych zawieszek. Drugie życie dostały także ażurowe lampki, które przestały świecić. Rozmontowałam je i za pomocą cienkich drucików i kryształków zrobiłam z nich zawieszki.











 
Od kiedy choinka zawitała w jadalni, to właśnie tam  spędzamy wieczory :)

 

 
 





 
A czy Wy ubraliście już choinki?
 
 Życzymy Wam cudownego weekendu! W ferworze świątecznych przygotowań nie zapomnijcie o najważniejszym - o tym by przygotować nie tylko dom, stół czy prezenty, ale przede wszystkim - by przygotować serce na Maleńką Wielką Miłość, która za chwilę narodzi się w ubogiej stajence. Dbajcie o to, by czas przygotowań był czasem dla siebie i dla Rodziny. Czasem, który - po całorocznej gonitwie i pędzie - zbliży Was jeszcze bardziej do siebie.
 
Dobrej nocy!

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...