środa, 30 listopada 2016

Kalendarz adwentowy 2016

Witajcie!
 
Znów zjawiam się z DIY. Tym razem kalendarz adwentowy. W ubiegłym roku przygotowałam dla Zosi taki kalendarz. Pakuneczki mieściły czekoladowe misie i Mikołajki. Tym razem, oprócz słodkości, w torebeczkach Zosia znajdzie i słodkości i paski z zadaniami na poszczególne dni grudnia.
 
 
Do wykonania kalendarza potrzebowałam:
- 3 długich drewnianych listewek, które utworzyły kształt choinki ( Dziękujemy Dziadziusiowi Krzysiowi <3) oraz odpowiednio 5 krótkich,
- dekoracyjnej wstążki do owinięcia stelaża choinki,
- 24 tekturowych pudełeczek ( to one natchnęły mie na wykonanie tego typu kalendarza). Kupiłam je na wyprzedaży w Rossmanie (całość ok. 12zł). Myślę, że tak samo można wykorzystać pudełka po zapałkach,
- 24 paski z zadaniami na każdy dzień grudnia,
- słodkości,
- markera do podpisania pakunków.











 
Jestem ciekawa reakcji Zosi :) Jutro rano, po przebudzeniu, będziemy komisyjnie odpakowywać pierwszy kartonik.
 
Czy przygotowujecie kalendarze adwentowe dla swoich pociech?
 
Do następnego!
 
 
 

wtorek, 29 listopada 2016

Łowca okazji #3

Witajcie!

Wraz z listopadową pluchą przynoszę Wam kolejną część cyklu łowca okazji :) Poprzednie łupy możecie zobaczyć tu i tu
 
 Dzisiaj kompletny misz masz, zapraszam!

1. Pudełko (Pepco, 19,99zł) Idealne na całą rodzinę Peppy :) Rozmiarami świetnie wpasowało się w domek regał.

 
   
2. Gwiazda i podstawka Netto (13zł i 7 zł) Póki co gwiazda stoi w witrynce i bardzo dobrze się tam ma :) Podstawka ma wiele zastosowań - raz jest typową podstawką pod świecę, raz - tacką na biżuterię.
 

3. Lustra (Netto, 26 zł) Myślałam, że to będzie kit. Tymczasem zapowiada się hit :) Szukam odpowiedniego lustra pasującego do tych i wreszcie będę mogła skończyć ścianę w korytarzu.
 

4. Wianek dekoracyjny (Pepco, 4zł) Dzięki uprzejmości koleżanki - dziękuję Justynko - mam dwa. Razem będą świetnym "pełnym dekoracyjnym wiankiem. Trzeba go tylko podrasować i będzie zdobił drzwi wejściowe.
 
 
5. Kubek z motywem świątecznym (Netto) Nie pamiętam ceny - cos ok. 10 zł. Ne mogłam go nie kupić. Będzie idealny na wieczorne posiedzenia z książką i Marysią :)
 
 
6. Świece H&M (promocja+kod zniżkowy, w sumie obie za 26 zł) Już dawno nosiłam się z zamiarem zamówienia świecy w puszce. Ta ma obłędny zapach! Mniejsza - jeszcze piękniejszy :)

 
7. Podpórki do książek (Mrówka, 29 zł/szt) Ręki sobie uciąc nie dam, że to typowe podpórki do książek - z powodzeniem mogą służyć jako zwykłe dekoracyjne figury - ale u mnie awansowały na podpórki :) Szach i mat :)
 
 
8. Osłonki wiklinowe ( Pepco, 10 zł/szt) Pierwotnie miały być w nich cyprysy, ale idealnie wpasowały się do pokoju Zosieńki.
 
 

9. Woski Kringle ( 12 zł/sztuka) Pachną obłędnie, o wiele intensywniej niż YC. Kiedyś poświęcę im osobny wpis.
 

10. Lampa (Pepco, 39 zł) Idealnie wpasowała się do Zosi pokoju. Zmieniłam tylko abażur.
 
 
Do napisania wkrótce!

poniedziałek, 28 listopada 2016

Nie lubię poniedziałków #19

Witajcie!
 
Pierwszy raz, od dawna, poniedziałkowy wpis pojawia się zgodnie z założeniem, w poniedziałek. Pierwszy raz też, od dawna, miałyśmy tak ciężki poniedziałek. Wszystkie trzy. Jak jeden mąż. Jak wiadomo marudząca baba to niezłe wyzwanie, a co dopiero trzy! Zosia marudziła, bo nie poszła do przedszkola. Mania marudziła, bo była niewyspana. Ja pomarudziłam dla zasady i dla towarzystwa moich Dziewczynek :p Ale wszystko po kolei...
 
Poranek był bardzo ciężki, a to był tylko przedwstęp do reszty dnia. Zosia wstała lewą nogą i przywitała poniedziałek pretensjami i płaczem. Po chwili dołączyła do niej Marysia. Po kwadransie tłumaczenia, Zoja uspokoiła się i skupiła się na tym, co za oknem - pierwszy śnieg! I tu znów zaczęły się krzyki, tym razem radości i zachwytu, bo w końcu sanki, nareszcie bałwan i orły na śniegu i Mikołaj w kominie :)
 
Po 8 wyszłyśmy do przedszkola. Okazało się, że akumulator odmówił posłuszeństwa - musiałam zostawić auto na światłach :/ i rozładował się. Poratował nas mój Tato. Śnieg pięknie zabielił okolicę, ale za to droga była fatalna. Auta stawały poprzek drogi, kilka zniosło do rowów, a tiry i większe auta nie mogły podjechać pod górę. Trasa, którą zazwyczaj pokonujemy w 3 min, zajęła nam ponad 20! A dalej było jeszcze gorzej! Wróciliśmy z drogi, ku rozpaczy Zosi. Na otarcie łez było bieganie po śniegu i serek z kuleczkami :)

 
Po 10 odwiedziła nas moja Szwagierka. Czas do obiadu minął błyskawicznie. Po obiedzie Zosia dalej zajęła się układaniem puzzli, a Marysia dalej nie spała :p Standard :D

 
 
Musicie uwierzyć na słowo, że w tym momencie nadszedł czas mojej trzeciej kawy, której nie miałam nawet jak zrobić zdjęcia :p Biegałam od pokoju Mani do pokoju Zoni, zmieniając tylko biegi po drodze i patrząc na zegarek, czy to aby już pora kapania.



Zosia poprawiła drugie danie, naleśnikami i mlekiem i o 19.30 już smacznie spała.
 



 
Marynia dzisiaj była wykończona. Nie spała prawie nic w ciągu dnia, a wieczór był bardzo aktywny, jak na takiego Maluszka. Zasnęła bardzo szybko.

 
Przed 21 miałam już ogarniętą kuchnię, pomyte podłogi i przygotowane materiały do kalendarza adwentowego. Mam nadzieję, że jutro będę mogła go dokończyć. Tymczasem, z kubkiem kakao, w blasku świec, biorę się za planowanie tego tygodnia.
 


 
Dobrej nocy!

niedziela, 27 listopada 2016

Mikołaju...

Kochany Święty Mikołaju,
 
Mam na imię Elwira i byłam bardzo grzeczna w tym roku  - chciałoby się krzyknąć :) Krzyczeć nie będę, ale zostawię wiadomość dla Świętego :)  A grzeczni byliśmy wszyscy :)




Dziewczynki
 
W przypadku Zosi sprawa oczywista: zestaw z Peppą. Duży camper z całą ferajną świnek = Wielka radość Zoni. Tak to widzę :) Kolejny pewniak to Puzzle - 60 elementów wzwyż. Ostatnio to hit. Kilku tygodni, także do Nowego Roku zapał Zosi nie powinien minąć :) Całkowitym zaskoczeniem ma być odtwarzać CD. Niekoniecznie ten model, konieczne, by grał :) Zosia uwielbia tańczyć i śpiewać, słuchać bajek. Do tej pory włączałam jej laptopa, ale odtwarzacz będzie wygodniejszy w użyciu. Tym bardziej, że słuchając i tak nie patrzy w monitor, tylko układa puzzle, bawi się klockami bądź rysuje.
W przypadku Marysi sprawa nie jest skomplikowana: Mania ma wszystko po Zosi, a jest jeszcze za mała na typowe zabawki. Ostatnimi dniami zaczyna chwytać i pchać rączki do buzi, także gryzaczek będzie idealny :)
 
 
 
Puzzle, ważne by były 60 elementowe :)
Peppa dla Zosi

Odtwarzacz CD dla Małej Artystki


Gryzaczek dla Marysi :)
 


Mąż
 
Pan Mąż to zapalony sportowiec. W ubiegłym roku dostał bluzę i rękawiczki do biegania, także w tym roku z chęcią na pewno przygarnie kominiarkę :) Książka też będzie idelanym prezentem. Z pewnego źródła wiem, że się ucieszy :) Reszta typów to przykładowe prezenty, które możemy podarować swojej drugiej połówce: torba listonoszka, pasek do spodni, zegarek.
 
Książka
Kominiarka do biegania
Pasek
Zegarek

Torba
  

Żona
 
Kobieta dobrze wie, czego chce, ja też :) Nie wyobrażam sobie roku 2017 bez plannera. Obecnie mam Happy Planner i bardzo sobie go chwalę. Nareszcie znalazłam idealny terminarz. Nie pogardzę też  torbą - listonoszką, rzecz jasna. Ta najlepiej sprawdza się przy Dzieciach. To, że jestem sroką wiem ja i wie mój Mąż. Teraz i Ty już wiesz, Święty Mikołaju :) Przytulę do serca każdą bransoletkę :P Tak samo, jak uwielbiam zapisywać swoje listy i notatki, tak kocham czytać. Jestem wierna słuchaczką ks. Pawlukiewicza. Chciałabym mieć u siebie w biblioteczce jego kazania.
 
 
Happy Planner


Planner
 
Torba Listonoszka
Bransoletki
Kazania Ks. Pawlukiewicza


 
Lista chciejstw jest bardzo podobna do tej z ubiegłego roku KLIK Jestem bardzo praktyczna w swoich wyborach, ale te na pewno się u nas sprawdzą :) Także do dzieła Święty!

A czy Wy już wysłaliście listy do Świętego Mikołaja?  Macie już wybrane prezenty dla najbliższych, a może część z Was już je kupiła?
 
Do następnego!

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...