Kochani!
Grudniowym wspomnieniem witam się z Wami w Nowym Roku! Mam wrażenie, że ostatni miesiąc 2017 roku minął stanowczo za szybko. W świątecznym okresie, najbardziej lubię, właśnie czas oczekiwania, a ten umknął, i mimo że starałam się nim delektować i nacieszyć, to wciąż mi mało. Wracam do grudniowych momentów...
6 grudnia - od niezmiennie kilku lat, najbardziej wyczekiwany wieczór :) W tym roku Zosia sama napisała list do Świętego Mikołaja!

Wieczory przy choince - najcudowniejsze!
Grudzień - niezaprzeczalnie - był miesiącem spotkań, wyjazdów i brojaczek :)
I robienia wianków :)
Kiermasz świąteczny w przedszkolu i wspólne kolędowanie :)
Pierniczymy i broimy :)
Dużo czytamy <3
Czas niespodzianek i prezentów :)
Leniwych wieczorów
Świąt, prawdziwej radości i miłości w sercu, które niedawno pękło z żalu. Drogi, którą dalej trzeba przemierzać, życia, którego trzeba uczyć i wciąż poznawać siebie, swoje ograniczenia i słabości, które z czasem staną się siłą...
Szopka Bożonarodzeniowa, świąteczna wata cukrowa i kartki :)
Imprezowa końcówka roku, Chrzest Święty Edytki...
2018 rok powitaliśmy w komplecie - Dziewczynki były zachwycone fajerwerkami! Marysia cały czas dmuchała i wyciągała rączki, chcąc ich dotknąć :) Bezcenne chwile, które kończą i są początkiem Nowego...
2018 roku, bądź dobry!