czwartek, 3 listopada 2016

Szafa gra. Słów kilka o jej organizacji

Witajcie!
 
Szafa od zawsze była moją bolączką. Kwestia jej organizacji: podziału, systemu układania ubrań. Do tej pory świetnie sprawdzał się system pudełkowy. Sezonowe rzeczy chowałam do pudeł, a te z kolei lądowały na najniższych półkach szafy. Mimo systematycznego odkładania ubrań na swoje miejsce, do naszej rodzinnej (tak, tak - do tej pory mieliśmy jedną szafę użytkową) szafy, mniej więcej co dwa, trzy tygodnie, wkradał się nieporządek. Układałam, od nowa segregowała i walczyłam z przesuwaniem stosików koszulek. Do czasu! Zosia - wraz z przeniesieniem jej do większego pokoju - dostała swoją komodę i szafę. Przybyło nam bardzo dużo miejsca do chowania ubrań i tekstyliów. A tym samym mogłam wreszcie zorganizować szafy moich marzeń. Szafy, który będą wyposażone w dodatkowe drążki, kosze, worki próżniowe, pudełka i pojemniki. Z pomocą przyszła niezawodna Ikea, Castorama oraz wyrozumiały i cierpliwy Pan Mąż :) Wszystko zrodziło się z inspiracji znalezionych w sieci.
 


 
 
Przeorganizowanie naszej szafy zaczęłam od jej opróżnienia i segregacji ubrań. Zostawiłam wszystko w moim aktualnym rozmiarze. Z całą resztą rozstałam się bez sentymentów. Rzeczy odkładane do przeróbek krawieckich i tak nigdy nie trafiają pod maszynę, także zajmują tylko miejsce. W naszej miejscowości raz na kilka tygodni odbywa się zbiórka ubrań - to właśnie tam trafiają rzeczy i tekstylia, które zostały przeze mnie zapomniane i nienoszone. Jeżeli macie problem z podjęciem decyzji, które z rzeczy należałoby wyrzucić, a które zostawić czy oddać, to odsyłam Was do metody pięciu koszy, którą znalazłam u Kasi.
 
 
Wraz z przeglądem ubrań nastąpił przegląd akcesoriów:  zdeformowane wieszaki znalazły swoje miejsce w koszu, a tekturowe zniszczone pudła idealnie nadały się do spakowania rzeczy, które wynieśliśmy. Dobrze i przemyślnie wyposażona przestrzeń ułatwia utrzymanie porządku. Nie tylko szafy zostały zaopatrzone w nowe systemy rozwiązań. Także komody otrzymały zestawy pudełek. Do tej pory w komodach przechowywałam ręczniki, bieliznę i chusty. Postanowiłam całkowicie przeorganizować dotychczasowe ułożenie tych rzeczy. Wykorzystałam tu metodę Marie Kondo,polegającą na pionowym ułożeniu ubrań. Nie dowierzałam, póki nie sprawdziłam, że na tak małej powierzchni, jaką jest szuflada, można pomieścić tak dużą ilość rzeczy! O wiele wygodniejsze jest też wyciąganie tak ułożonych ubrań. Nie burzymy całej konstrukcji, tak jak w przypadku układania rzeczy jednej na drugiej.
 
 
Kolejnym krokiem było posegregowanie ubrań według kategorii: moje i Pana Męża, tekstylia pościelowe i ręczniki ( nasze i Dziewczynek). Dwie ostatnie grupy znalazły miejsce w naszej komodzie i szafie Zosi. Nasze ubrania poukładałam kategoriami: bluzki, koszule, etc. Z uwagi na to, że prasuję wszystkie ubrania, które trafiają do szafy, mamy zamontowane dodatkowe drążki. Prasowanie zajmuje trochę czasu, ale w moim przypadku nie sprawia mi to kłopotu. Niejako jest to dla mnie forma relaksu. To jedna z nielicznych czynności, podczas której mogę łączyć przyjemne z pożytecznym. Zazwyczaj słucham wtedy nagrań lub nadrabiam zaległości filmowe. Pozostała część ubrań - swetry trafiły do koszy. Można je składać w kostkę, albo zwijać w rulon. Dzięki temu nie deformują się.
 
Torebki - jeszcze dwa lata temu - temat rzeka. Obecnie jestem wierna 3 modelom, z którymi się nie rozstaję, a które przy Dziecku sprawdzają się idealnie. Listonoszki, o nich mowa. Każda w innym kolorze, każda tak samo pojemna. Na wielkie wyjścia (o losie! kiedy to było ) mam jedną jedyną kopertówkę czarnym kolorze ze złotym okuciem - uniwersalna i pasująca do wszystkiego. Jak łatwo można zauważyć, taka zawrotna ilość torebek nie stanowi wielkiego wyzwania, by je jakoś "upchać " w szafie.  
 
 
Rzeczy Dziewczynek - które dotychczas mieściły się w naszej rodzinnej szafie - trafiły do komody i szafy w Zosi pokoju. Tu selekcja polega jednej regule: segreguję ubrania rozmiarowo. Komoda została wyposażona w dodatkowe separatory, pojemniki. W nich oprócz bielizny znalazły się koszulki, bluzki bawełniane i piżamy. Te ostatnie od zawsze układam sparowane. Dzięki temu wyjmuję kompletną bieliznę nocną, bez potrzeby szukania osobno spodni czy bluzki. Na tej samej zasadzie kompletuję pościel. Cała pościel włącznie z prześcieradłem trafia do jednej poszewki od poduszki. Za jednym zamachem wyjmuję z szuflady czy z półki komplet zmiany pościeli. Cała reszta dziecięcych ubrań trafiła do szafy - kurtki, koszule, bluzy. Dzięki zamontowaniu dodatkowego drążka rozdzieliłam rzeczy Zosi i Marysi.
 
 
 
Przeorganizowanie szaf i komód stanowiło nie lada wyzwanie. Było to zajęcie wieloetapowe i czasochłonne, ale efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania. W szafach zrobiło się przestronnie i przejrzyście. Nie musimy przeglądać zawartości połowy półek, aby odnaleźć daną rzecz. Ubrania - dzięki odpowiedniemu przechowywaniu - są gotowe do założenia, bez konieczności prasowania ich. Dzięki rozplanowaniu układu w szafach uzyskałam o wiele więcej miejsca niż początkowo oczekiwałam. Zapewne zauważyliście, że nie wspominałam we wpisie o kurtkach, kocach i firanach. Mam to szczęście, że na parterze znajduje się pokój ze zbieraniną mebli i dwóch szaf. W przyszłości ma być on zaaranżowany na garderobę, ale póki co mieści wszystkie duże gabarytowo rzeczy. W tym zimowe kurtki, które na pewno zajęłyby sporo miejsca w naszej szafie.
 
Planując zmiany w swoich garderobach, szafach, komodach czy regałach pamiętajcie o najważniejszym: celem jest ułatwienie sobie codziennego odnajdowania najpotrzebniejszych rzeczy w jak najkrótszym czasie :)

Do napisania!
 

18 komentarzy:

  1. Pomysł na składanie pościeli w jedną poszewka podkradne. Prześcieradła na gumkę fajna sprawa tylko zajmują więcej miejsca i zastanawiałam się czy nie układać ich w pudło. JUSTA19854

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justa, jak miło że jesteś :* Kradnij :) A składasz prześcieradła z gumką tak, jak PPD? Ona fajny sposób dała. Jej sposobem prześcieradło jest złożone w kostkę, pozdrawiam!

      Usuń
    2. Sposob PPD stosuję właśnie do prześcieradeł z gumką, jest rewelacyjny :)
      W mojej garderobie brakuje mi jeszcze właśnie wysuwanych koszy, pozdrawiam
      Asia

      Usuń
    3. Asiu, wreszcie mozna zapanowac nad rozlatujacym się ogromem materialu:) wysuwany kosz jest rewelacyjny.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Świetna organizacja szaf !My mamy 3 szafy więc każdy ma swoją i chyba mamy bardzo mało rzeczy bo jedna komoda stoi pusta 😨😨ale ciągle coś przekładam zmieniam tak dla relaksu 😂😂 okrycia wierzchnie kurtki tylko sezonowe( reszta ląduje w pudlach w piwnicy )mają swoje miejsce w dużej szafie na korytarzu przy kurtkach kominy czapki torebki i buty dzięki temu otwieram szafę i mam wszystko co potrzebne do szybkiego wyjścia z domu ☺☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teri przybij piątkę, moja bratnia duszo! Co prawda mnie trochę zajęło zanim doszłam do punktu, w którym teraz się znajduję. Jednak wreszcie widzę w szafie nie tylko stos ubrań, ale półki. Z mniejszą ilością rzeczy jest o wiele łatwiej utrzymać porządek. Mnie poratowały wszelkiego rodzaju kosze i pudła właśnie. Buziaki!

      Usuń
  3. Kochana Ty wiesz co ja wczoraj robiłam wieczorem? Układałam ciuchy w komodzie chłopców :P Kacper zapytał czy jego też da się tak poskładac (pionowo).Uznałam,że taak,ale on jakieś duże te ciuchy ma,ogarnąc ich nie mogłam i dałam sobie spokój :P
    Fajne pomysły naprawdę. ale jak ma się w domu dwie komody Malm i jedną szafę Brimnes a 4 osoby to trochę ciężko to wszystko poupychac. Ratuję się pudłami u teściowej.. Sporo ciuchów już wyrzuciłam. Chyba pora na szafową rewolucję wg Kasi Tusk-zostawic tylko niezbędne rzeczy :)

    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PardonMyFrench <3 ja składam tym sposobem a potem jeszcze na pół - tak mam wszystkie moje topy i bluzki ułożone w komodach sposobem Marie Kondo. Może tak spróbuj.

      https://www.youtube.com/watch?v=4mJZrdJMSSw

      Ja swoja szafową rewolucję tez mam za sobą. Powodzenia!

      Usuń
  4. Uwaga- sprawdzam czy z telefonu pójdą mi komentarze 👀

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł z poscielą i składaniem na pewno podkradne bo ciągle u mnie jest z tym problem więc teraz się go pozbędę. Super post! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Cieszę się, że się podoba :) Częstuj się Kochana i bierz co chcesz :*

      Usuń
  6. Po prostu rewelacja. Na pewno ten post zyska popularność.I ja kiedyś nie mieściłam się w szafach.Teraz dzięki segregacji i minimalizmowi mam miejsca pod dostatkiem. Brawo kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku! Dziękuję za te słowa Kochana Dorotko! I o to w tym wszystkim chodzi, by zyskać i miejsce i czas :)

      Usuń
  7. Super wskazówki! Na pewno skorzystam zwłaszcza, że w mojej garderobie wieczny chaos :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis okazał się pomocny :)Powodzenia!

      Usuń
  8. Fajna ściąga przy porządkach domowych. Ja muszę zajrzeć do szafy bo znów trochę się tam nazbierało niepotrzebnych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Fajnie, że się podoba :* Na pewno szybko się uporasz z nadmiarem rzeczy :)

      Serdeczności!

      Usuń

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...