Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biedronka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biedronka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2017

Moja słabość. Kawa

Witajcie!
 
Sobota. Nareszcie. Leniwy poranek. Bez pośpiechu. W szlafroku. W piżamach. Z Dziewczynkami bawiącymi się w  jeszcze ciepłych łóżkach.

Rytuałem każdego dnia, zanim zacznę poranne obowiązki, jest nastawienie wody na kawę. Kilka lat raczyłam się kawą z ekspresu na kapsułki. Byłam z niego bardzo zadowolona, ale odmówił współpracy, a ja zapragnęłam czegoś nowego. Wtedy pojawiła się ona, kawiarka. Kolejny rok towarzyszyła mi każdego poranka, dopóki nie upadła Panu Mężowi i zaczęła przeciekać. Zakończyła się nasza przygoda. Na potrzebę chwili zakupiłam zwykły zaparzacz i tak jesteśmy razem już kolejny miesiąc. Oczywiście, że najlepsza jest dobra kawa (na bieżąco mielona) najlepiej z dobrego ekspresu. Ale... jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma :D I tak dzięki dobrej jakościowo kawie i zwykłemu spieniaczowi do mleka, zaczynam każdy dzień, pysznym latte.

 





 
Sposób przyrządzenia jest banalnie prosty:

1. Zaparz kawę w naczyniu, które posiada "dziubek" (by móc ja potem wlać do szklanki cienkim strumieniem).

2. 1/3 wysokości szklanki (lub więcej, jeżeli lubicie mleczną kawę) napełnij mlekiem (im bardziej tłuste, tym szybciej i mocniej się spienia) i pogrzej, tak by było ciepłe, ale nie gorące.

3. Za pomocą spieniacza spień mleko.

4. Powoli, cienkim strumieniem, wlewaj kawę. Rób to powoli, wtedy powstaną warstwy.

5. Ciesz się pysznym latte!

Też jesteście kawoszami? Czy stronicie od kawy? Ja nie wyobrażam sobie bez niej dnia. Chociaż był czas, kiedy byłam na głodzie kofeinowym :)

Dobrej soboty!

środa, 9 listopada 2016

W świecie zabawek - przegląd świątecznych ofert

Witajcie!
 
Z roku na rok świąteczna gorączka zaczyna się coraz wcześniej. Sklepy kipią blaskiem świątecznych dodatków, zza cudnie ubranych choinek wyłaniają się czekoladowe Mikołaje i kalendarze adwentowe. Są plusy i minusy tego świątecznego zamieszania. Skupmy się jednak na plusach. Dzięki temu, że sklepowe półki już teraz uginają się pod ciężarem dekoracji, zabawek i akcesoriów związanych z okresem Świąt Bożego Narodzenia, możemy planować i działać tak, by nasze portfele przetrwały szał zakupów. Wystarczy wcześniej zaplanować sobie co, gdzie i komu możemy "już" kupować. Z tego co obserwuję, większość z nas, kupuje świąteczne prezenty nawet już we wrześniu - na wyprzedażach czy korzystając z jakiś super ofert. Tak też robię i ja. Od kilku lat już z końcem października zamykam "listę życzeń", a w listopadzie zaczynam polowanie na okazje. Nie czekam z tym na ostatnią chwilę z dwóch powodów:
 
1. cena - z końcem listopada ceny szybują wysoko, wysoko w kosmos :/
2. brak  towarów - wykupione kolekcje, puste półki z tym, co planowałam kupić - nigdy więcej. Wolę kupić już i mieć daną rzecz nie tylko z głowy, ale przede wszystkim na własność.
 
Dzisiaj przedstawiam Wam świąteczne oferty skierowane ku najmłodszym. W ubiegłym roku zrobiłam takie samo zestawienie, możecie porównać, co się powtórzyło, a co jest nowego KLIK
 
Na pierwszy ogień - Carrefour
 
Atak z grubej rury - Dora z telefonem :) Nie wiem, gdzie ją zobaczyła Zosia, ale od kilku tygodni utrzymuje - niezmiennie z takim samym zapałem i przekonaniem - ze Dory pragnie okrutnie. Okrutna to jest cena :P Zoja uwielbia Peppę i Lego Duplo - tu w fajnych cenach, ale można znaleźć je jeszcze taniej. Spory wybór lalek, kuchni, kucyków i puzzli. Te ostatnio robią u nas furorę.






 
Coś dla fanek kucyków :)


Puzzle z Peppą i Dorą :)

 
Magiczne mówiące pióro przemówiło fajną ceną, a wybór gier planszowych jest naprawdę spory.


 
Lidl - od 3 lat te same drewniane zabawki. Niezniszczalne :)
 
 
 

 
 
  
 
 Tutaj wielkie brawa za drewniany pchacz, rowerek i konika! Cudo! Myślę, że największy szturm będzie właśnie na te rzeczy i na domek dla lalek oraz kolejkę.
 
 
I dla porównania  z  Carrefour : słabo wypadają plastikowe kuchnie w porównaniu z tą lidlowską. Tu też mogą się rozegrać krwawe sceny w sklepie :)
 
   
Auchan - ten kto przezyje bój w Lidlu,a  nie uda mu się zdobyc kuchni, może próbować w Auchan. U nas kuchnia kompletnie się w domu nie sprawdziła, za to biła rekordy zabawy w domku na podwórku i teraz czeka wraz z domkiem w garażu na wiosnę. Zaintrygowały mnie za to drewniane skarbonki - fajną alternatywa, dla ciężkich ceramicznych i lichych blaszanych, w których pieniądze z czasem zaczynały śniedzieć.

 
Spory wybór puzzli i książek.


 
Auta, Strażak Sam i fajna mata dla fanów Tomka. To może mieć wzięcie :)

 
Ponownie klocki i znów lalki. I świetny wózek! (drugie zdjęcie, lewy dolny róg) Ciekawa alternatywa dla Zosinego niezniszczalnego wózka Doris.
 

 
Coś dla małych pań domu :)
 
 
Tchibo czaruje! Przepadłam! Drewniane zabawki wykonane z dbałością o detal, w cudownych kolorach, przepiękne! Ceny kosmiczne, ale ... sami zobaczcie :) KLIK
 




 
 
Biedronka swoją ofertę w większości powieliła  z ubiegłego roku. Zabawki drewniane, puzzle w rozmiarze maxi, walizki licencyjne, klocki, lalki, lalki, lalki...kucyki :) Myślałam, że sieć szykuje jakąś świąteczną bombę, ale nic w sumie nie przykuło mojej uwagi... poza drewniana tablicą obowiązków i gra z Peppą.
 
 
 
 
I książka do kolekcji :)
 
 
 
Macie już wybrane prezenty, na które będziecie polować?
 
Post nie jest sponsorowany. Powstał w głównej mierze na moje potrzeby  i mam nadzieję, że Wam także okaże się być pomocny.
 
Do następnego!
 

wtorek, 10 listopada 2015

Przegląd świątecznych ofert - dla dzieci

Witajcie!
 
Moja lista gwiazdkowych prezentów dla najbliższych jest już gotowa, ale o tym innym razem :) Dzisiaj mam dla Was przegląd świątecznych ofert prezentowych dla dzieci.  Pod lupę (dosłownie, bo zdjęcia gazetek tak właśnie wypadałoby oglądać, wybaczcie! Pełne oferty znajdziecie tutaj) wzięłam przede wszystkim markety, ponieważ jak co roku, prześcigają się cenowo w oferowanych zabawkach. W poniższym zestawianiu uwzględniłam tylko wybrane zabawki. Zaczynamy :)

Lidl już w ubiegłym roku oferował bogaty wybór drewnianych zabawek. Zosia pod choinką znalazła m.in. drewnianą przesuwaną układankę i nawlekankę. Obie zabawki nadal są mocno eksploatowane i mają się naprawdę dobrze, także polecam :) Domek dla lalek w zeszłym roku był towarem unikatowym w 3 sklepach tej sieci w moim mieście! Może teraz uda się go chociaż zobaczyć :) Jestem też ciekawa drewnianych akcesoriów kuchennych, to ich pierwszy raz na półkach w Lidlu :)

 

 
Biedronka nie pozostaje w tyle. Drewniane zabawki wciąż kuszą! Także cenowo. Klocki za jakiś czas pewnie znajdą się w koszu z przecenami, wtedy można je będzie kupić - podobnie jak w ubiegłym roku - za 29 zł. Zosia bawi się nimi do tej pory, ba! cała rodzina się bawi :) Puzzle z Peppą będą stałym punktem programu  - Świnka zawojowała sercem Zojki już dłuższy czas temu :) Fascynacja nie mija, także zgłębiamy temat, na różowo :P Od 7 grudnia pojawią się, ponownie, kule świetlne LED.


 Carrefour w tym roku ma naprawdę bogata ofertę zabawek, ale warto przyjrzeć się cenom, bo wcale tak okazyjnie i tanio nie jest.

 
Lalkę Natalkę w Lecrerc dostaniecie za połowę ceny. Niestety, dysponuję tylko takim zdjęciem - sklep nie zamieszcza na stronie internetowej aktualnych gazetek promocyjnych.
 
 
 Podobnie rzecz się ma z klockami lego duplo i Play-Doh.

 

 
 
To tylko wybrane przykłady w morzu ofert sklepów, które kuszą świątecznymi promocjami. Jeżeli już zastanawiacie się nad gwiazdkowymi prezentami, warto zrobić listę co komu i gdzie kupić to najtaniej :) Markety marketami, ale nie od dziś wiadomo jakie okazje cenowe można ustrzelić w sieci - ja właśnie w sklepach internetowych zazwyczaj kupuję, tj. poluję, jak na łowcę okazji przystało:) Dzisiaj podzieliłam się z Wami ofertami skierowanymi do najmłodszych - jest to naprawdę subiektywny przegląd, w którym sugerowałam się głównie zainteresowaniami naszej Córeczki. Wkrótce podzielę się z Wami podobnym zestawieniem, tym razem poświęconym ofercie dla domu :)


Post nie jest sponsorowany. Powstał w głównej mierze na moje potrzeby  i mam nadzieję, że Wam także okaże się być pomocny.
 
Do następnego!