Witajcie!
Z roku na rok świąteczna gorączka zaczyna się coraz wcześniej. Sklepy kipią blaskiem świątecznych dodatków, zza cudnie ubranych choinek wyłaniają się czekoladowe Mikołaje i kalendarze adwentowe. Są plusy i minusy tego świątecznego zamieszania. Skupmy się jednak na plusach. Dzięki temu, że sklepowe półki już teraz uginają się pod ciężarem dekoracji, zabawek i akcesoriów związanych z okresem Świąt Bożego Narodzenia, możemy planować i działać tak, by nasze portfele przetrwały szał zakupów. Wystarczy wcześniej zaplanować sobie co, gdzie i komu możemy "już" kupować. Z tego co obserwuję, większość z nas, kupuje świąteczne prezenty nawet już we wrześniu - na wyprzedażach czy korzystając z jakiś super ofert. Tak też robię i ja. Od kilku lat już z końcem października zamykam "listę życzeń", a w listopadzie zaczynam polowanie na okazje. Nie czekam z tym na ostatnią chwilę z dwóch powodów:
1. cena - z końcem listopada ceny szybują wysoko, wysoko w kosmos :/
2. brak towarów - wykupione kolekcje, puste półki z tym, co planowałam kupić - nigdy więcej. Wolę kupić już i mieć daną rzecz nie tylko z głowy, ale przede wszystkim na własność.
Dzisiaj przedstawiam Wam świąteczne oferty skierowane ku najmłodszym. W ubiegłym roku zrobiłam takie samo zestawienie, możecie porównać, co się powtórzyło, a co jest nowego KLIK
Na pierwszy ogień - Carrefour
Atak z grubej rury - Dora z telefonem :) Nie wiem, gdzie ją zobaczyła Zosia, ale od kilku tygodni utrzymuje - niezmiennie z takim samym zapałem i przekonaniem - ze Dory pragnie okrutnie. Okrutna to jest cena :P Zoja uwielbia Peppę i Lego Duplo - tu w fajnych cenach, ale można znaleźć je jeszcze taniej. Spory wybór lalek, kuchni, kucyków i puzzli. Te ostatnio robią u nas furorę.
Coś dla fanek kucyków :)

Puzzle z Peppą i Dorą :)
Magiczne mówiące pióro przemówiło fajną ceną, a wybór gier planszowych jest naprawdę spory.
Lidl - od 3 lat te same drewniane zabawki. Niezniszczalne :)
Tutaj wielkie brawa za drewniany pchacz, rowerek i konika! Cudo! Myślę, że największy szturm będzie właśnie na te rzeczy i na domek dla lalek oraz kolejkę.
I dla porównania z Carrefour : słabo wypadają plastikowe kuchnie w porównaniu z tą lidlowską. Tu też mogą się rozegrać krwawe sceny w sklepie :)
Auchan - ten kto przezyje bój w Lidlu,a nie uda mu się zdobyc kuchni, może próbować w Auchan. U nas kuchnia kompletnie się w domu nie sprawdziła, za to biła rekordy zabawy w domku na podwórku i teraz czeka wraz z domkiem w garażu na wiosnę. Zaintrygowały mnie za to drewniane skarbonki - fajną alternatywa, dla ciężkich ceramicznych i lichych blaszanych, w których pieniądze z czasem zaczynały śniedzieć.
Spory wybór puzzli i książek.
Auta, Strażak Sam i fajna mata dla fanów Tomka. To może mieć wzięcie :)
Ponownie klocki i znów lalki. I świetny wózek! (drugie zdjęcie, lewy dolny róg) Ciekawa alternatywa dla Zosinego niezniszczalnego wózka Doris.
Coś dla małych pań domu :)
Tchibo czaruje! Przepadłam! Drewniane zabawki wykonane z dbałością o detal, w cudownych kolorach, przepiękne! Ceny kosmiczne, ale ... sami zobaczcie :) KLIK
Biedronka swoją ofertę w większości powieliła z ubiegłego roku. Zabawki drewniane, puzzle w rozmiarze maxi, walizki licencyjne, klocki, lalki, lalki, lalki...kucyki :) Myślałam, że sieć szykuje jakąś świąteczną bombę, ale nic w sumie nie przykuło mojej uwagi... poza drewniana tablicą obowiązków i gra z Peppą.
I książka do kolekcji :)
Macie już wybrane prezenty, na które będziecie polować?
Post nie jest sponsorowany. Powstał w głównej mierze na moje potrzeby i mam nadzieję, że Wam także okaże się być pomocny.
Do następnego!












































