Przed nami pierwsza niedziela Adwentu, wyjątkowego czasu, szczególnego oczekiwania, pięknych przygotowań i zmian. Czasu wytęsknionego za Maleńką Miłością, która narodzi się w stajence ale i w naszych sercach. Te cztery świece symbolizują ten magiczny czas, tęsknotę za lepszym, które czeka na nas.
W ubiegłym roku stroik adwentowy wyglądał tak. W tym roku zainspirowało mnie zdjęcie z wpisu Dorotki. Postanowiłam wykorzystać to, co mam w domu: srebrne świeczniki, taśmę ozdobną i ubiegłoroczne świeczki. Trochę gałązek tujki i osiągnęłam zamierzony efekt.
Nie jest to typowy adwentowy stroik, ale idea jest jak najbardziej zachowana. Czy przygotowujecie adwentowe wieńce/stroiki?