poniedziałek, 14 września 2015

Nie lubię poniedziałków tydz. 6

Witajcie!
 
 
Już wczoraj wiedziałam, że to będzie ciężki poniedziałek. Dzisiaj Mąż pojechał do pracy. Koniec urlopu. Mimo że to były bardzo pracowite dwa tygodnie, to był to czas przede wszystkim nasz, rodzinny, niepowtarzalny, wspaniały.
 
06:00 pobudka. Zosia śpi, a ja zastanawiam się od czego zacząć ten dzień.


 
Nastawiam pranie. Pierwsze z wielu. Zosia śpi. Pora na pierwszą kawę...



Kwiaty dostają świeżą wodę... Będą jeszcze cieszyły oczy przez jakiś czas...




07:00 Zosia wstaje. Zdążyłam jeszcze sprawdzić pocztę i odwiedzić ulubione blogi. Pora na poranną toaletę i śniadanie. Zosia dostaje - jak zawsze - mleko, a ja staram się utrzymać zeszłotygodniowy nawyk zdrowych śniadań, które do tej pory przygotowywał Mąż.



 
Zosia już zajęła miejscówkę na kanapie w salonie :)
 
 
 
Jedno pranie już wisi. Pora na kolejne. I na zmianę pościeli. W sypialni o tej porze dnia, jest bardzo słonecznie.
 
 
 
Zosia w tym czasie na zmianę rysuje i gra na flecie. Ostatnio jedno z jej ulubionych zajęć.
 
 
 
 
 09:00 Pora wyjść na spacer i poranne zakupy. W drzwiach spotykamy się z kurierem. Po drodze zaliczamy długi spacer z Kuzynką i Jej synkiem. Spacer na tyle długi, że Dzieci jedzą drugie śniadanie w drodze :) Na powietrzu lepiej smakuje :)


 


 
 
Wracamy do domu. Zbieram jedno pranie, wieszam kolejne. Zosia już rządzi w piaskownicy :)
 

 



Pogoda jest naprawdę cudowna. Wieje, ale jest ciepło. Idealna pogoda na jesienne porządki. Zaczynamy od mycia domku i zjeżdżalni. Zosia dzielnie pomaga. Pora na złożenie zabawek i schowanie ich do garażu. Teraz znów będzie królowała piaskownica.


 



 
 
Jeszcze trochę a będziemy smakować w orzechach. Tymczasem grabimy liście. Z dnia na dzień jest ich coraz więcej.
 
 
Wrzosy, przy wejściu do domu, zakwitły.
 
 
 
 Zosia uwielbia bańki mydlane. Nie ma dnia bez nich.




Uciekamy do domu na obiad. Jesienne powietrze zaostrzyło Zosi apetyt. Mam chwilę na kawę :)
 


 
Zosia bawi się u siebie. Mam czas na sprzątnięcie po obiedzie i wytarcie mebli.

 
 
 


 
 
Zosia od 3 tygodni nie ma drzemek. Myślałam, że to kolejny taki okres, ale chyba na dobre pożegnamy się ze spaniem w dzień. Popołudniami aktywnie spędzamy czas - dzisiaj malujemy farbami :)
 
 

 
 
Czas na herbatę :)
 
 
 
17:30 wychodzimy na dwór. Jest wietrzenie, ale ciepło. Spotykamy moją Przyjaciółkę z Córeczką. Dziewczynki bawią się w piaskownicy, a my mamy chwilę na pogaduchy :)
 
19:00 pora kąpania i kolacji. Przed wieczornymi obowiązkami staram się zrobić jak najwięcej, by mieć wolniejszy wieczór. To był bardzo pracowity dzień. Zosia jest już zmęczona. Pora na sen....
 
 
19:45 Zosia śpi. Nie zdążyłam nawet sprzątnąć łazienki do końca, a Zojka już usnęła.
 
 

 
 Teraz mam chwilę dla siebie. Ogarniam wzrokiem listem rzeczy do zrobienia na dzisiaj. Plan wykonany. Jedyne, co mnie jeszcze czeka, to chwila z książką. Ale najpierw prasowanie. Dzisiaj przenoszę sprzęt do salonu. Wraz z jesienią nadeszła pora seriali :) Tak, tak, oglądam :D Miłego wieczoru dla Was :)
 

10 komentarzy:

  1. Witam! Właśnie odkryłam Pani bloga i chyba tu zamieszkam na dłużej :) Miło tu. A mogę wiedzieć skąd jest ten uroczy koszyczek??? chyba w pokoju Zosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Elwira :) Bardzo mi miło, zapraszam w nasze progi :) Koszyczek kupiony w miejscowym sklepiku kilka lat temu.

      Usuń
    2. A ja jestem Agnieszka bardzo mi miło. Ahh zazdroszczę tego porządku ja nie umiem takiego utrzymać mam synka 13 miesięcy od miesiaca chodzi i jeden wielki bałagan :( Ja swojego bloga bardzo zaniedbałam muszę go odkurzyć. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. :) wiem, co niesie z sobą obecność małych rączek i nóżek w domu - olbrzymią miłość i radość, ale też nieustająca pracę. Polecam robienie list, harmonogramu zajęć na dany dzień - to wiele ułatwia ale i motywuje do dalszego działania. Poza tym dziecko bierze z nas przykład, obserwując nasze zachowania :)

      Byłam u Ciebie i wpisy z bardzo dawna :( z chęcią poczytam, odkurzaj! :)

      Usuń
    4. Hmm muszę spróbować z tym harmonogramem bo bałagan przeszkadza strasznie. Zwłaszcza że przed dzieckiem miałam wielki ład i porządek jak u Ciebie teraz ciężko mi to utrzymać. Ale dziecko to sama radość nie wiem jak ja żyłam bez mojego malucha :D

      Niedługo zmiana mebli w salonie i sporo nowych kosmetyków przetestowanych zdjęcia gotowe tylko napisać post więc zapraszam niebawem :)
      Szukam takiego koszyczka strasznie mi się podobają te grube plecionki. Dużo rzeczy bardzo fajnych u Ciebie zobaczyłam więc trochę się zainspiruje :) pozdrawiam

      Usuń
    5. Ja też zawsze miałam porządek i nie umiem z niego zrezygnować :) Dlatego staram się robić wszystko na bieżąco - to wiele ułatwia.

      W takim razie czekam na nowy wpis u Ciebie - daj znać :)


      Poszukaj pod hasłem koszyk hiacynt wodny - jest tego sporo w sieci :) Dziękuję i Bardzo się cieszę, że mogłam choć odrobinę zainspirować :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Kochana jesteś pracowita jak mróweczka, od samego świtu, do wieczora krzątasz się :)
    A córunia to prawdziwa pomocnica, słodziutko jest :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) taka moja natura - nie mogę usiedzieć w miejscu, ale kto to mówi? Tyle pięknych jesiennych akcentów już wprowadziłaś do siebie! I te wianki! nie próżnujesz, buziaki!

      Usuń
  3. Wszystko zaplanowane, ulozone :) jak zawsze u Ciebie :) super zabawki w ogorodku ! A corcia pracowita jak mamusia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Fakt, Zosia jest bardzo chętna do pomocy przy pracach porządkowych - mam nadzieję, że to Jej zostanie :)

      Usuń

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...