wtorek, 7 lutego 2017

Nie lubię poniedziałków #6

Witajcie!

Poniedziałkowy wpis zaczęłam pisać już wczoraj, ale wieczorem padłam nad książką. Nadrabiam dzisiaj :)
 

Poranek zaczęłyśmy już po godzinie 6. Przed 7 Zosia już witała dzień z Marysią :)

 

Dzisiaj mój Tata zawoził Zosię do przedszkola, także miałyśmy leniwy poranek z Marysią. Poranna toaleta, ścielenie łóżek, podlewanie kwiatów, zmiana pościeli i  nastawienie prania.

 
 
 
Między obowiązkami - przyjemności: wygłupy, kawa, planowanie tygodnia.


 
W niedzielę ugotowałam obiad na dwa dni, także dzisiaj odpadł mi dyżur w kuchni :) Zazwyczaj przed południem obiad mam już ugotowany albo podszykowany - dzisiejsze przedpołudnie poświęciłam na zgrywanie zdjęć. Niestety - z przyczyn technicznych - do dzisiaj nie udało mi się wgrać zdjęć do wywołania ...
 
 
Marysia dzielnie słuchała moich narzekań :D
 
 
Chwilę potem byłyśmy już u mojej Przyjaciółki i Jej Synka, Piotrusia :)
 

 
Marysia rozbawiła się ze swoim kolegą i po 12 już smacznie spała. Czekałam na tę drzemkę, a na mnie czekało prasowanie. Poniedziałek jest u nas dniem żelazka :) Przed godziną 15 odebrałam Zosię z przedszkola, a godzinę później Artystka już tworzyła nowe dzieło :)




Zabrałyśmy się za przesadzanie kwiatów :)



Zosia dzielnie mi pomagała i kursowała między kuchnią a swoim pokojem...


Zanim wykąpałam Dziewczynki dokończyłam prasowanie i zrobiłam porządek w szafce Marysi, przygotowałam pokoje na noc i ubranie dla Zosi na jutro.

 

 
 
Zosia kończyła rysunki u siebie, a Marysia towarzyszyła mi w wieczornych obowiązkach.

 
Po 19 Dziewczynki już spały. Miałam ambitny plan napisania tego wpisu, ale zaczęłam wertować strony książki i poległam :)

 
Zostawiam Was z życzeniami dobrej nocy i uciekam próbować- kolejny raz (!) - wgrać zdjęcia do wywołania...
 
Do napisania!
 
 

15 komentarzy:

  1. Twoje sceny z życia dają mi niesamowity spokój i dobrze nastrajają. I to żadne kadzenie. Tak naprawdę jest. Dziękuję :-) PS. Fajnie wyszły te zdjęcia w wersji black & white maluchów :-) Ufff, też muszę przysiąść do fotek. Grunt to regularność, potem bardzo ciężko sie wygrzebać z zaległości. Pędzę robić kawę, nadrobiłaś smaku jak zawsze, a kawę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za dobre słowo :) Uwielbiam zdjęcia w tych kolorach :) Właśnie brak regularności przy zgrywaniu zdjęć wpędził mnie w martwy punkt - zanim posegregowałam zdjęcia, pousuwałam i wgrałam te do wywołania, minęło prawie 2 miesiące!

      Pozdrawiam znad filiżanki aromatycznej kawy, dobrego dnia!

      Usuń
  2. Poniedziałek to dzień prasowania?
    Powiem szczerze, że kiedyś prasowałam wszystko - łącznie z majtkami i często stałam nad tą deską aż do północy... Obecnie nauczyłam się dobrze składać ubrania od razu po przyniesieniu do domu. I uwierz mi, po rozłożeniu wyglądają jak spod żelazka! Naturalnie są takie części garderoby jak koszule powiedzmy, te muszą mieć kontakt z żelazkiem. Ale takie obrusy na ten przykład, to po wypraniu składam, do szafy, i dopiero przed założeniem na stół prasuję.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wow! Ja zakroiłam rewiry prasowania - nie prasuję wszystkiego po kolei, ale jednak i tak dużo zostaje :D Z tym, że prasowanie akurat mnie odpręża i mogę w tym czasie np. obejrzeć coś czy posłuchać, a nie tracę na to czasu :)

      Serdeczności!

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia! A z tymi nie wgranymi- co się odwlecze, to nie uciecze:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Dokładnie - tak, jak piszesz - wszystko ma swój czas :)

      Dobrego dnia!

      Usuń
  4. Dawno mnie tu nie było, ale zmagamy się z choróbskami. U Ciebie jak zawsze magicznie <3 Mania już taka duża :* Całusy od Lenki i Filipka :)

    P.S. Co ciekawego czytasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu:* dobrze ze jestes ! Duzo zdrowka dla Was! Dziękuję Ci za dobre słowo:) sciskamy z naszego Babinca:)

      Aktualnie biografię Grechuty :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Piękne zdjęcie kwiatków (to pierwsze). Bardzo podobają mi się też czarno-białe fotografie dzieciaczków ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Moja Pasjo!

      Dziękuję! Mam słabość do czarno-białych zdjęć :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Ja też nie przepadam za poniedziałkami a szczególnie takimi, które zaczynają się po feriach.
    Bardzo ładna galeria.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj takie są jednymi z tych cięższych poniedziałków :/

      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jak zawsze jestem pod wrażeniem Twojej pracowitości, robota pali Ci się w łapkach... no ale jak się ma takie 2 wspaniałe pomocnice, to nie może być inaczej :)
    Ściskam serdecznie wszystkie trzy dziewczyny, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness :* Dziewczynki narzucają tempo prac :) Przynajmniej dzień szybko mija :)

      Pozdrawiamy <3

      Usuń

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...