Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harry Potter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harry Potter. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2016

Moje ulubione filmy na jesienne wieczory

Witajcie!
 
Dzisiaj podzielę się z Wami moimi ulubionymi filmowymi tytułami, idealnymi na długie jesienne wieczory. Każdego dnia walczę z czasem, aby wygospodarować dla siebie chociaż kilkadziesiąt minut: na książkę, na nadrobienie blogów, ogarnięcie swoich blogowych pomysłów, ale tez i na film czy serial. W dzisiejszym wpisie na tapecie właśnie film.
 
 
1. Oskar, czyli 60 kłopotów na minutę
 
Amerykańska komedia kryminalna z 1991 roku na podstawie sztuki Claude'a Magniera.  Pierwszy raz obejrzałam ją, mając kilkanaście lat. Już wtedy zapadła mi w pamięć i do dzisiaj ją uwielbiam. Bezapelacyjnie najlepsza - jak dla mnie - rola Sylvestra Stallone.
 
Włoski gangster, Angelo Pstryk Provolone obiecuje swojemu umierającemu ojcu, że zerwie z mafijną przeszłością i zajmie się uczciwym interesem. Próbuje zacząć karierę jako bankowiec. Mafioso, który sprawia wrażenie bezwzględnego, jest naprawdę pantoflarzem i ofermą. Sytuacja z minuty na minutę komplikuje się coraz bardziej, a zawiłości rodzą niesamowicie śmieszne akcje.
 

 
 
 
2. Diabeł ubiera się u Prady
 
Amerykański komediodramat z 2006 roku, nakręcony na podstawie powieści Lauren Weisberger pod tym samym tytułem.
 
Film opowiada historię dziewczyny zagubionej w światku nowojorskiej mody. Andrea jest świeżo po studiach dziennikarskich i pragnie rozpocząć pracę. W mgnieniu oka dostaje pracę w ekskluzywnym pismie o modzie Runway – z redaktor naczelną Mirandą Priestly ( Meryl Streep). I to właśnie za rolę Meryl Streep uwielbiam ten film! Film mogę oglądać do znudzenia a i tak, zawsze, po każdym kolejnym razie, dochodzę do tych samych wniosków - co w życiu powinno być najważniejsze.
 
 
3. Holiday
 
Amerykańska komedia romantyczna z 2006 roku opowiadająca o losach dwóch młodych kobiet, które zamieniły się domami na czas Bożego Narodzenia.
 
 Perypetie Iris (Kate Winslet), redaktorki londyńskiej gazety oraz Amandy Woods (Cameron Diaz) właścicielki agencji produkującej zwiastuny filmowe okraszone są na zmianę cudowną scenerią domku w górach i ekskluzywnym domem w Los Angeles. Już dla samych obrazów można przepaść. Końcówka filmu to typowy wyciskacz łez, ale nie przeszkadza mi to zupełnie.

 
4. Listy do M.
 
Chyba każdy zna ten "kawałek" filmowy. Klasyk na grudniowe wieczory. Wielość wzruszających wątków ze świętami Bożego Narodzenia w tle. Idealny przepis na sukces kinowy. Za każdym razem ryczę jak bóbr oglądając Happy end Królowej Margo.
 
 

5. Seks w wielkim mieście

Kolejny klasyk. W SATC rozlubowałam się dopiero 2 lata temu. Uwierzycie, że w ogóle nie znałam tematu :p :)  Zaczęłam od serialu, ale to film skradł moje serce. A druga część w szczególności.




6. Harry Potter

Potteromania trwa. Harrego uwielbiam za wszystko! Mogę go oglądać do znudzenia :)



Jakie macie swoje ulubione filmy? Co polecacie?

Do napisania!

czwartek, 27 października 2016

Łowca okazji #2

 
 Witajcie!
 
Pierwszy tego typu wpis powstał rok (!) temu, możecie go przeczytać tutaj. Przez ten czas zweryfikowałam swoje potrzeby i jeszcze bardziej staram się wybierać i kupować świadomie. Kupuję rzeczy niezbędne i potrzebne, ale też takie małe radości - radujące oko, a nie pustoszące portfela. Na pierwszy ogień idą ubrania - coś dla mnie i dla Dziewczynek :)
 
Od dawna mierzyłam się z zamiarem kupienia długiego swetra, a kardigan okazał się strzałem w 10!Znajdziecie go  tu (skorzystałam z promocji, kodu zniżkowego i darmowej dostawy, dzięki czemu zapłaciłam prawie połowę mniej). Zosia także dostała dłuższe swetry - oba kosztowały w sumie 50 zł ( z czego regularna cena tego jest wyższa niż kwota, którą zapłaciłam za oba).
 
 
 

Kolejne zdobycze z Pepco. Pisałam, że uwielbiam ten sklep? :D Czapki - porównując z ofertami chociażby sieciówek -- w śmiesznych cenach - a jakość naprawdę fajna.

 
 
Coś dla Mamy :) Chusta. Olbrzymia. Ciepła. Miła w dotyku. W fajnej cenie, kupiona na portalu aukcyjnym. Z racji, że połowa miasta już w takich chustach chodzi, ich ceny spadły drastycznie i już nie opłaca się polować na okazje w sieci. W lokalnych sklepach można je kupić już od 25 zł wzwyż.
 
 
Kapciochy :D (Pepco, 20 zł) mam słabość do tego typu obuwia. Idealne na wieczorne i nocne spacery do pokoju Marysi i na próby odejścia od łóżeczka (znacie to? prawda, że znacie? betoniara pod oknem nie zbudzi dziecka, a krzywe stąpnięcie rodzica działa jak wybuch bomby i skutkuje oczami jak 5 zł - rzecz jasna u malucha :P) Prane już kilka razy w pralce - mimo niskich obrotów wkładka się pomarszczyła, ale można ja wyprostować na mokro.

 
Kolejny łup z Pepco ( koszt całkowity 11 zł - trójpak bransoletek jest z wyprzedaży). Okrutna ze mnie sroka i nie przejdę obojętnie wokół błyskotek. Chociaż oko zawieszę, a jak promo to i skorzystać mogę od czasu do czasu, bo jednak najwierniejsza jestem moim ulubionym błyskotkom, które dostaje od Pana Męża.
 


 
Domek schowek (Pepco, 20 zł). Idealnie wpasował się do pokoju Zosi i pełni funkcję schowka na spinki, spineczki, gumki, korale, bransoletki, magiczne pierścienie i zegarek "czasowy" co czas zatrzymuje i odmierza do przyjazdu Taty :)
 
 
Tabliczka z Pepco za całe 5 zł. Kompletnie niefunkcjonalna, zbyteczna, ale to ta rzecz z serii - cieszy oko, nie rujnuje.

 
Obrazy (Pepco) każdy za zawrotną cenę 9,99 zł. Nawet nie szukam w sieci ile taki obraz kosztuje, ile kosztować może, a ile wart jest naprawdę. Liczy się to, że za 30 zł mam z głowy 2 wkręty, które musiałabym usuwać ze ściany i potem ją szpachlować i malować:p
 

 
Cos dla duszy. Mej :) Matka też człowiek. Coś jej się należy. Odrobina przyjemności do porannej kawy i na wieczorne jesienne posiedzenia. Harry kupiony w Biedronce (25 zł) i Slow life, na którą to polowałam od jakiegoś czasu. 
 
 
Liczę, że w listopadzie znów wrócę do cyklu wpisów o zakupach. I będą to już zakupy przedświąteczne :)
 
Do następnego!