Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki srebrne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki srebrne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 października 2018

Wyzwanie: sypialnia cz.2

Witajcie!

W listopadowym wpisie wyzwanie: sypialnia cz.1 pisałam o planowanych zmianach. Przyszła pora na podsumowanie :) Sypialnia była gotowa chwilę przed Świętami Bożego Narodzenia, także udało się zrealizować plan w założonych ramach czasowych :) Przymknijmy oko na to, że czasowo kompletnie nie zgrałam się ze swoim założeniem i wpis o zmianach publikuje z prawie dwuletnim opóźnieniem. Lepiej późno, niż wcale :P

1. Co zostało?

 - Meble - pojemna szafa, wygodne łózko, komoda i szafki nocne. Zostały tylko przestawione.
- Lampki nocne. Po głowie chodziła mi jednie zmiana abażurów. Ikeowskie lampy z metalowym wiszącym włącznikiem migiem sprzedały się na olx, a ja kupiłam nową lapmę. Ikea, oczywiście :) Teraz to wymarzony kącik do wieczornego czytania.

  

   

 Tak zazwyczaj wygląda mój stolik :) To główna baza książek do przeczytania. Te ze zdjęcia już dawno za mną :)
 
 

2. Zmiany:

- kolor ścian Stalowe Magnolie Barw Natury wydobył barwę mebli. Ta subtelna szarość była strzałem w 10! Meble zyskały głębię koloru. I chociaż mam w planach zmiany na tej ścianie, to jest aktualny stan bardzo nam odpowiada.

- tapeta. Wybór padł na Roseau w odcieniu szarości. Usunięcie starej tapety zajęło mi ponad 8 godzin! Ale efekt - po przyklejeniu nowej - wynagrodził mi ten trud, chociaż do tej pory, kiedy zamykam oczy widzę te skrawki zdzieranej tapety :P

 
- okleina na parapet. Stary parapet jest solidny, ale przesuwanie donic przez kilkanaście lat zrobiło swoje. Rysy były uciążliwe dla mojego oka i trudne do usunięcia. Zdecydowałam się dlatego na okleinę w kolorze szarości i delikatnego odcienia drewna. Za całe 12 zł zyskałam nowy parapet :)

 3. Co już miałam?

- Ramy lustrzane, o których pisałam tu . Póki co ramy nie wiszą - po szpachlowaniu 16 dziur po wiszących szafkach i obrazach  w salonie mam na jakiś czas uraz do wiercenia w ścianach :) Ramy oparłam na komodzie i całkiem im tam dobrze, jak na moje oko :) I zostaną tam, chociaż myślę, że wkrótce jednak je powieszę :) Zamiast grafik umieściłam w nich nasze rodzinne zdjęcia.

- podstawa lampy na komodę (klik). Dostał jej się nowy szary abażur z Pepco za całe 6 zł :)

  



- lustro nad łóżko. Ukochane i wyczekiwane Ebury, które zobaczyłam u VH.





W sypialni w ostatnim czasie pojawił się ...kolor :) Po szarych zasłonach i dywanach zapragnęłam zmian. Cyjan mnie zauroczył! Zasłony (allegro), pościel, pled i poszewki na poduszki (H&M Home) nadały nowego klimatu sypialni. Nastała moda na "gołe" okna.Nie wyobrażam sobie okien ubranych tylko w zasłony czy rolety. Tekstylia okienne wnoszą z sobą - nie tylko roztocza :P - ale domowy klimat, ocieplają pomieszczenie. Podobnie jak poduszki, koce czy narzuty. Lubię tę mnogość materiałów, faktur i kolorów. Z boku takie "ubieranie"  łóżka może wydawać się czasochłonne. W moim przypadku trwa to 3-4 minuty. Łóżko zajmuje w sypialni najwięcej miejsca i to ona przede wszystkim skupia uwagę. Spędzamy w nim noce, dłuższe poranki i nie wyobrażam sobie by było miejscem zmiętej pościeli i porozrzucanych ubrań.




Stary obraz - jeszcze z czasów, kiedy mieliśmy jadalnię! - obiłam materiałem z Ikea. Granaty, szarość i biel pięknie komponują się z nowym kolorem. To bardzo tani i prosty sposób, by nadać pomieszczeniu nowy akcent kolorystyczny. Wraz ze zmianami w sypialni można zmieniać materiał :)






Dodatki to przede wszystkim Pepco, Netto, Jysk, H&M HOME


Sypialni jest jedynym pomieszczeniem, w którym od samego początku byłam zadowolona z mebli. Kolor, kształt, ich pojemność. Jedyne czego mi brakuje, to miejsce na książki. Myślę, że z czasem znajdę rozwiązanie. Póki co, operuję tym, co posiadam. Dodatkami czy tekstyliami "poruszam" się w sypialni i w salonie. To wiele ułatwia, zwłaszcza takim osobom ja jak - rządnym zmian po jakimś czasie :) Wraz ze zbliżającymi się świętami pojawią się drobne zmiany w sypialni i nowy ...kolor :)

Do napisania!






















wtorek, 14 listopada 2017

Mam oko na... Witrynka w salonie.

Witajcie!
 
Wraz z metamorfozą salonu pozbyłam się kilku wiszących półek. Zyskałam większą przestrzeń, ale zostałam z rzeczami, które dotychczas miały miejsce w zlikwidowanych meblach. Części z nich się pozbyłam, ale część została. Nie tylko ceramika, dekoracje, ale też dokumenty i książki. Moje ukochane, które już na dobre rozgościły się w salonie.
 
Obecnie w salonie znajduje się komoda i witrynka Dzisiaj właśnie o tej ostatniej. Długo zastanawiałam się jak ugryźć temat i w jaki sposób zorganizować przestrzeń tego mebla. Okazało się, że w witrynie można przechowywać wszystko, dosłownie wszystko! Inspiracji szukałam w sieci. Znalazłam mnóstwo pięknych aranżacji, ale średnio pasowało mi trzymać w salonie ładnie ułożone ręczniki
 
 
 
 
 
 
 
 
Zanim zdecydowałam się, jak zaaranżować witrynkę, zrobiłam selekcję jej zawartości. Przeniosłam część szkliwa, części się pozbyłam. Zostawiałam niezbędne minimum, które ulokowałam w szafce kuchennej, a przestrzeń  witryny zagospodarowałam tak, jak chciałam.

 
Od dobrych kilku lat zbieram ażurową ceramikę. Uwielbiam ją za lekkość i jej niepowtarzalny wzór. Było oczywiste, że ta zostaje i ma być ozdobą witrynki. Tym bardziej, że jest w częstym użyciu.

 
Postawiłam na cztery kolory: ecru ceramiki, srebrny blask dodatków, które wykorzystuję w zależności od sytuacji, czerń i szarość pudełek i segregatorów.




 
Ceramika i srebrne dodatki są ozdobą samą w sobie. Segregatory i pudełka miały być przede wszystkim funkcjonalne, ale i ładnie się prezentować. Znów Pepco przyszło z odsieczą. Pudełka mieszczą ważniejsze paragony i kwity, a segregatory (Jula) teczki z dokumentami. Wszystko jest pogrupowane tematycznie i dzięki temu łatwo odszukać potrzebne papiery. W witrynce znalazła miejsce część moich książek. W ogóle książki zadomowiły się w salonie i całkowicie zdominowały też komodę. Teraz są zawsze pod ręką.


 
Udało mi się zrealizować jedno z moich postanowień - nareszcie wywołałam zaległe zdjęcia, tj. wywołałam w ogóle zdjęcia :p Zakupiłam albumy i te zajmują jedne z głównych miejsc.

 
Zanim nadałam witrynie ostateczny wygląd, zmieniałam ustawienia rzeczy chyba z milion razy :) Pół miliona tych kombinacji  podoba mi się wciąż :)


 
 
Do napisania!