Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galeria ścienna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galeria ścienna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 sierpnia 2019

Ściana w salonie, czyli o tym, jak ukryłam telewizor

Witajcie!

Dzisiaj kilka słów o tym, jak spełniłam jedno ze swoich marzeń :) Bardzo rzadko oglądam telewizję. Telewizor mógłby zniknąć z naszego domu. Dość mam bombardujących mnie zewsząd informacji. Z telewizji krzyczą, reklamy wrzeszczą, fb i inne portale społecznościowe rzucają hasła. Radio jedynie pięknie gra :) i to za moją przyczyną, bo sama ustawiam to, czego chcę słuchać. I tego pragnę też od szklanego ekranu. Chcę sama dozować sobie informację, a wystarczy, że doszukam się ich w sprawdzonych miejscach. Sama jednak nie mieszkam i muszę brać pod uwagę zdanie reszty rodziny. Dziewczynki bardzo rzadko oglądają bajki. Ciężko je posadzić przed telewizorem. Ci, którzy są na co dzień z nami,  wiedzą że telewizor stosuję jako karniaka :) Mało wychowawcze, ale są dni, kiedy oddałabym dwie filiżanki kawy za to, by Dziewczynki usiadły chociaż na godzinę i obejrzały bajkę. Pan Mąż ogląda kanały sportowe, ale jako że częściej go nie ma niż jest, to jego głos brany jest pod uwagę na dwa razy :) Długo myślałam i szukałam inspiracji, jak nasz problem rozwiązać. 

Pierwszy raz ścienne galerie zobaczyłam na Pintereście. Wtedy powstała nasza galeria w korytarzu klik Nie przyszło mi nawet na myśl, aby takie rozwiązanie zastosować w salonie na ścianie z telewizorem. Do czasu... aż zobaczyłam takie zdjęcia na Instagramie. Zauroczyły mnie na tyle, że nie było odwrotu: albo ramki zawisną albo telewizor ląduje na olx :D Pan Mąż był sceptycznie nastawiony, zwłaszcza kiedy usłyszał, że ramki mają wisieć na gwoździach. Małych, malutkich, jakby malusieńkich. Udało się. Ramki to niezawodna Ikea, podobnie jak plakaty. 










Finalny efekt bardzo mnie zadowala. Salon stał się bardzo przytulny. Brakuje mi jeszcze tylko jednego mebla, ale o tym innym razem :)
Jestem ciekawa jakie są Wasze pomysły/patenty na ukrycie bądź wyeksponowanie telewizora? W którym obozie jesteście? :)

Do napisania!

sobota, 15 września 2018

W królestwie Zofii. Zmiany...

Kochani!

Dzisiaj wklejam zdjęcia z pokoju Zosi. Zmiany w nim nastąpiły już z początkiem lutego. Ich Sprawczynią  była Marysia :) Nasze Marysiątko, z uporem maniaka, zaczęło wówczas wychodzić z  łóżeczka, górą! Nie pomogło wyjęcie szczebelków. Mysia wciąż podążała tą sama trasą. Skoro sprawy obrały taki bieg, zdecydowaliśmy, że nasze skoczne dziecię zacznie spać w dużym łóżku. Tym sposobem, Marysia odziedziczyła łóżko po Zosi, a u Zoni pojawił się ikeowski Hemnes. Był to początek zmian, które planowałam od dłuższego czasu.



Największą zmianą jest nowe łóżko i biurko. Stoliczek i niskie krzesełka odziedziczyła Marysia, a Zosia ma teraz prawdziwy kąt do prac plastycznych.


W pokoju króluje biel. Odświeżyłam kolor ścian, który pasuje tu idealnie. Jest doskonałym tłem dla mebli i przyjmie dodatki w każdym kolorze. U Zosi jest to brudny róż, zieleń i ciemny beż.A wśród nich zające, króliki. Ukochane Zojki :)





Nad łóżkiem powstała galeria, której zawartość zmienia się wraz z porami roku i okolicznościami. Część obrazków to okładki zeszytów, Zosi prace plastyczne i kartka z książki, którą 1,5 roku temu wyrwała Marysia!


Druga strona pokoju :) Niezastąpiony kallax!





Detale :)





Miejsce na książki z biblioteki :)



A tak wyglądał pokój Zosi dwa lata temu klik


Do napisania!