środa, 16 listopada 2016

Nie lubię poniedziałków #17

Witajcie!
 
Kolejny opóźniony w publikacji wpis. Pisany na raty. Ale jest :) zapraszam na naszą cotygodniową poniedziałkową relację :) Będą przeważały zdjęcia - poranek był bardzo aktywny, ze względu na południowy wyjazd, ale wszystko udało się załatwić, a nawet więcej niż planowałam.
 
Poranna bieganina zaczęła się chwilę po 6. Zdążyłam z poranną toaletą i ...

 
 
... 20 minut później towarzyszyła mi już Zosia. Zosia i jej magiczny pierścień :)
 
 
 
A o godzinie 7 - Mania :)
 
 
Marysia prowadziła rozmowy poranne z Panią Rybą a my szykowałyśmy się do wyjścia do przedszkola i czekałyśmy na Babcię. Pakowanie plecaka przedszkolaka to nie lada wyzwanie. Okazuje się, że Zosiny plecak z Peppą nie jest na tyle pojemny, by Zonia mogła zabrać ze sobą wszystkie "potrzebne" rzeczy :p W przedszkolu jest zasada - zabawki dzieci przynoszą w piątki. Do piątku zabawki jeżdżą w aucie non stop. Ich rotacja jest zaskakująco duża. Tak więc i plecak potrzebny nam większy :D
 
 
Kiedy wróciłam do domu czekała na mnie miła wiadomość - moje zdjęcie z tego wpisu znalazło się na stylowi.pl :)
 
 
Mysia urzędowała na macie, a ja w tym czasie zajęłam się obiadem.
 
 
Przed południem do Marysi przyszła moja Mama, a ja ruszyłam na miasto. Załatwiłam najpilniejszą ze spraw i zdążyłam jeszcze przejrzeć asortyment sklepów. Z Pepco nie wyszłam z pustym koszykiem - część rzeczy to zamówienie dla Siostry :)
 

 


W Netto olbrzymia dostawa stołków i spory wybór ozdób świątecznych, ale mnie urzekły latarnie i biała multirama!

 
 
Do domu wróciłam "na skrzydłach" dosłownie :) Oficjalnie rozpoczynamy etap wróżek, czarodziejek i księżniczek. Zosia dostała wymarzone skrzydła i różdżkę. I koronę też :)
 


 
Pora obiadu, drzemki Mani i planowania tego tygodnia. Rano nie było na to czasu...

 
 
W Pepco kupiłam piękną podkładkę w kolorze starego srebra. Jaka szkoda, że była tylko jedna ...
 


 
Zajęłam się segregowaniem prania, a Zosia tymczasem bawiła się i  czarowała u siebie...


 
Segregowałam i razem z Lalką słuchałam tych magicznych opowieści :) a za chwilę, Zosia już pomagała przy zmianie pościeli ... Czary mary i pościel zmieniona :D
 

 
Kiedy kapałam Manię, Zosia jeszcze czarowała. Z Peppą wróżką :)
 


 
Potem przyszła kolej Zosi. I tym sposobem po 19 Dziewczynki były gotowe do spania :)

 
Wróżka Czarodziejka spała już o 20. Młodsza Kierowniczka zasnęła przed 23. Ja grubo po północy. Zaskakujące jak zmieniają się potrzeby człowieka - zawsze spałam mało, ale od ponad 3 lat śpię bardzo mało i nawet kiedy mam możliwość by położyć się po 22 to i tak ten czas poświęcam dla siebie - książka, blog, film. Taka drobna chwila, a tak wiele dla siebie... Do następnego!

8 komentarzy:

  1. Mam to samo- powinnam pójść spać wcześniej, a jak moi chłopcy zasną, mam wreszcie czas dla siebie i ... szkoda mi go na spanie ...Każda mama musi mieć przyjemność, chwilę sama z sobą, tak dla szczęścia i równowagi. Pepco uwielbiam. Fajna fotorelacja. A Planner zamówiłam, zaszalałam, ale spełniłam moje marzenie. PS. Czasem tęsknię za wróżkami, elfami, biżuterią, spineczkami, lalkami itp. U nas tylko karambole, pożary, wyścigi, stłuczki, pościgi i wypadki wszelkiej maści :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - jak piszesz - szkoda czasu na sen. Ten balans jest potrzebny. Dla zdrowia psychicznego matki :) Będziesz zadowolona z Plannera. Uwielbiam go i nie wyobrażam sobie już planowania bez niego. Jaki wzór okładki wybrałaś? i jaki system: dzienny? tygodniowy? Oj. u nas też auta, też, też ... Zosia miała etap autek. Trwal ona bardzo długo :)

      Pozdrawiam z ten deszczowy czwartek :*

      Usuń
  2. Pamiętam ten etap wróżek u nas i czary mary w całym domu.Piękny okres. Kochana super zakupy zrobiłaś. Ta podkładka ekstra:). Gratulacje wielkie z powodu zdjęcia. Niech wszystkie wasze dni będa perfekcyjne jak ten

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czary mary :) Niech tylko te dni będą udane i w miarę spokojne, jak ten, a wtedy będzie perfekcyjnie :)

      Buziaki Dorotko! :*

      Usuń
  3. Super, że mogłam być posłanką tej donrej wiadomości :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Ci, Aniu, za wiadomość :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech te wróżki czarodziejki :D :) zdjęcie z cieniem korony na ścianie jest mega !!!! Cudnie u Was jak zawsze Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...