poniedziałek, 19 października 2015

Nie lubię poniedziałków tydz. 11.

Witajcie!
 
To był ciężki dzień. Dobrze, że już się kończy. Poranek nie zwiastował pięknej pogody. Wręcz przeciwnie. Było mglisto, mokro i zimno. Zanim Zosia wstała, zdążyłam ugotować zupę brokułową, zrobić racuchy z jabłkami i zaplanować resztę dnia.

 

09:00 Zosieńka przywitała dzień. W dobrym humorze, mimo że poszła spać o 3 nad ranem. Po śniadaniu zajęła się zabawą, a ja w tym czasie dokończyłam porządki w komodzie i w szafie.


 

Przyszła pora przygotować ciepłe swetry i szale. Długo odwlekałam ten moment, ale nie ma odwrotu. Pora na cieplejsze ubrania.

 
Po drugim śniadaniu wyszłyśmy na dwór. Pogoda rozpieszczała nas do wieczora! Obowiązkowo spacery z wózkiem i lalką - pierwszą lalką, którą Zosia dostała od Babci- oraz postoje w kałużach.  Udało się też popracować w ogródku, uprzątnąć w garażu i schować piaskownicę. Wygrabiłyśmy też  resztę liści, których każdego dnia coraz mniej...

 
Przyniosłyśmy też trochę jesiennych dóbr :) Znów będzie krem z dyni :)
 


Zosia dzisiaj nie spała w dzień. Czas odpoczynku po obiedzie wykorzystałyśmy na zabawę i opowiadanie książeczek :)

 
 
 
Przed wieczorem wyszłyśmy jeszcze na spacer. Jeszcze kilka dni temu odśnieżałam wokół domu, a dziś cieszyłyśmy się ciepłą jesienną aurą.


Nadszedł czas wieczornych rytuałów i obowiązków. Udało mi się jeszcze poprasować, zanim przyszła pora wieczornego czytania.
 
 
Do tej pory Zosieńka zasypiała przy kołysankach. Od kilku dni słowo śpiewane wyparły  książki  :) Niezmiernie mnie to cieszy! Uwielbiam czytać, mam nadzieję, że Zosia także to pokocha, a wszystkie znaki na ziemi i niebie, póki co, na to wskazują. Także wieczorami czytamy u Zosi w pokoju.
 
Teraz ja uciekam do swoich książek. Za to uwielbiam te długie jesienne wieczory. Za tę chwilę przy migocących świecach...
 




Dobrej nocy!

6 komentarzy:

  1. Ostatnio robiłam ciasto z dyni, było smaczne ale dynia to chyba nie mój smak. Może kiedyś się przełamie i zrobię krem z dyni ;) Muszę też trafić dobry przepis :) Ja też uwielbiam jesienne wieczory przy książce i świeczkach :) Bratnia dusza no! :) Dziękuje za odwiedziny :) Zostaję i ja :)
    Ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wykonane danie na pewno zachęci - polecam swój, znajdziesz na blogu :) Mówiłam, że się dogadamy :) :*

      Usuń
  2. Mocham stopki takie male <3 uwielbiam tu wchodzic tu tak zawsze rodzinnie, pracowicie :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za tak ciepłe słowa :*

      Usuń
  3. Piękne dynie:) No i podziwiam za świetne zorganizowanie, u nas z dwulatką- totalny chaos;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Organizacja z czasem coraz lepsza :) Nasza Zosia też dwulatka :) 2l.4m.

      Usuń

W roli głównej suszone pomidory z żurawiną

Witajcie!   Bezapelacyjnie odkryciem ubiegłego miesiąca są suszone pomidory! Nie wiem jak to się stało, ale dopiero kilka tygodni temu,...